Archiwum miesiąca:: Wrzesień 2011

Jak urządzić pokój dziecinny?

Kiedy pojawia się decyzja o wspólnym zamieszkaniu, potem ślubie, w głowach młodych par zawsze świta myśl o okoliczności rozszerzenia rodziny i spłodzenia potomstwa. Wiadomo – jedynacy nie mają się z ki bawić, więc warto postarać się o większą ilość dzieci. Na początek z jednym modzi rodzice będą mieli i tak dość kłopotów. Zawsze wyzwaniem okazuje się wybór pokoju dziecinnego i jego przygotowanie przed narodzinami dziecka. Oczywiści jeśli na początku nie dysponujemy zbyt dużą przestrzenią, nie mamy dużo miejsca, możemy mieszkać z dzieckiem w naszej sypialni. Jednak w dość krótkim czasie nie jest to wygodne przyjemne dla rodziców, po prostu takie dzielenie pokoju bywa męczące. Żeby się przed tym uchronić warto pomyśleć o osobnym pokoiku dla małej pociechy. Najlepiej wybrać pokój jasny, do którego będzie wpadało wiele promieni słonecznych. Wtedy dziecko będzie spokojniejsze i przyjemniej będzie mu się bawiło. Poza tym trzeba zadbać by pomieszczenie było ciepłe, choć nie należy wstawiać do niego zbyt dużego grzejnika, bo za wysoka temperatura i przegrzanie maluszka powoduje jego częstsze zachorowania. Pokój musi na początku być praktyczny dla rodzica. Dla naszego dziecka nie jest istotny kolor ścian, kształt szafek czy grubość dywan. Ma się mu tam wygodnie i bezpiecznie mieszkać. Dlatego w pierwszych latach życia szafa czy szafki powinny mieścić wszystkie potrzebne akcesoria konieczne w pielęgnacji dziecka. Łóżeczko powinno być tak ustawione, by rodzic bez nadwyrężania kręgosłupa mógł podnosić z niego dziecko. Warto tez wstawić do niego jakiś mały tapczanik, by w razie konieczność spać przy łóżku dziecka. Wtedy przynajmniej jeden rodzic będzie mógł się w trudne noce pełne chorób czy kolek wyspać. Istotne jest też, by wszystkie lekarstwa i chemiczne środki stały poza zasięgiem rączek dziecka – dzieci w swej ciekawości odkrywcy bywają bardzo zręczne i nie należy narażać ich an niebezpieczeństwo. Ich małe rączki potrafią niepostrzeżenie sięgać w najbardziej nieprawdopodobne miejsca.

Pokój przedszkolaka

Wszelkie mody związane z wychowaniem i pielęgnacją dziecka są bardzo charakterystyczne dla czasu historycznego i zamożności społeczeństwa. Pewne utarte schematy jednak powtarzają się i nic nie jest w stanie ich zatrzeć w świadomości ludzi każdej epoki. Taki stereotyp jest na przykład fakt, że ubieramy chłopców na niebiesko i dobieramy im dodatki właśnie w takim kolorze. Według trendów i mód do dziewczynek najbardziej pasuje kolor różowy. Wyglądają w nim słodko i lukrowo, podobno jest to bardzo dziewczęce i wdzięczne. Takie stale powtarzające się wzorce trwają w naszej kulturze i nijak nie chcą zniknąć. Powód jest prosty – cóż producenci wszelkich dziecinnych przyborów i ubiorów by zrobili ze swoim towarem? Bardzo trudno by było im się dostosować do gustów odbiorców, gdyby dali im zbyt duży wybór fasonów i kolorów. W ten sposób wszystko jest ujednolicone i całkiem dobrze się sprzedaje. Przed podobnym dylematem stawiają rodzice, kiedy urządzają pokój dziecinny dla dziecka, które już trochę podrosło. Jeśli wcześniej nie miało ono własnego kąta, w wieku okołó trzech lat, kiedy zaczyna się powoli usamodzielniać, powinniśmy mu sprawić własny pokoik. Dlatego może już na etapie przedszkolnym wartop zainwestować w meble dla dziecka, które będą mu służył na dłużej iż kilka lat. Mowa o obszerniejszej szafie na ubrania, biurku, łóżku. Przecież dzieci rosną, nie opłaca się kupować im łóżeczek na wymiar, tylko od razu duże – powinniśmy o tym pamiętać planując przestrzeń – prawie dwumetrowe łóżko po prostu musi się zmieścić do pokoiku naszej pociechy. Jedyne co będzie funkcjonalne dla naszego malucha to nisko położone półeczki na książki, malowanki, przybory do rysowania, pisania, liczenia, wycinania. Ważne jest też rozmieszczenie pudełek czy kartonów na zabawki. Można je na przykład włożyć pod łóżko, by nie zabierały miejsca i sparwiały wrażenie przynajmniej pozornego porządku w pokoiku dziecka. Dzięki takim rozwiązaniom nasza pociecha przygotuje się dobrze do szkolnego życia, a my będziemy mieli mniej sprzątania i zbędnych wydatków.

Łóżko piętrowe dla rodzeństwa?

Kiedy nasza rodzina znacznie się powiększa, powinniśmy zawsze pamiętać o odpowiedniej ilości wolnej przestrzeni, którą mamy zapewnić naszym dzieciom. Jeśli mamy tylko jedno dziecko to nie problem, jednak już przy dwójce zaczynają się kłopoty. Pojawia się bowiem pytanie, czy małym dzieciom potrzebne są osobne pokoje i czy nie będą się w nich an przykład czuły samotne. W sytuacji, gdy warunki mieszkaniowe na razie nam nie pozwalają na rozdzielenie pomieszczeń wśród rodzeństwa, pozostaje umieszczenie ich w jednym pokoju, oczywiście będzie to najprawdopodobniej miejsce ciągły kłótni, zwad i nieporozumień, ale musimy to jakoś przetrwać. Pewnymi udogodnieniami możemy ułatwić naszym dzieciom wspólne mieszkanie, przynajmniej na pierwsze lata. Rzecz oczywista dzieci muszą mieć pewne rzeczy osobne, by czuły się indywidualnościami i mogły mieć własne sekrety przed rodzicami. Dlatego taki pokój powinien być wypełniony półkami do ich dyspozycji, koszami, kartonami na zabawki. Pokój co najmniej dwójki rodzeństwa rodzic może uczynić doskonalmy miejscem zabaw i przygód. Wystarczy jeśli umieści zwisające z sufitów siatki na drobne rzeczy, szafki będą miały bezpieczne, ale ciekawe kształty. Wielkim wyzwaniem w takiej sytuacji jest wybór odpowiedniego łóżka. Wszystko zależy od wymiaru pokoju dziecinnego. Jeśli jest duży i nigdy nie zaistnieje możliwość przeniesienia jednego dziecka do innego pomieszczenia warto wydać pieniądze na dwa duże i wygodne łóżka. Jednak kiedy stwierdzamy, że wspólny pokój jest tylko sytuacją przejściową, możemy kupić łóżko piętrowe. Po pierwsze zajmuje ono o wiele mniej miejsca niż dwa osobne. Ponad wszystko może się okazać miejscem zabaw naszych dzieci. Mogą zamieniać się, raz jedno śpi na górze, drugie na dole i na odwrót. Łóżko może się też stać wyspą skarbów na morzu rekinów. Już od rodzica zależy jak to dziecku zaangażuje. Ciekawym rozwiązaniem jest dobranie kolorowego dywanu, który może być planszą igraszek naszych pociech.

Moda na jedynaków

Rozwój technologiczny, mniejsza ilość czasu na cokolwiek spowodowała, że ludzie myślą najpierw o nauce, zdobywaniu doświadczenia i wielkiej karierze, a dopiero dużo później o zakładaniu rodziny. Kiedy już podejmują tę decyzję, najczęściej okazuje się, że albo w ogóle nie chcą mieć dzieci, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie mają na nie czasu, albo stwierdzają, że godziwy byt zapewnią tylko jednemu dziecku. Dlatego coraz więcej jest dzieci, które nie mają rodzeństwa. Istnieją wady i zalety takiej sytuacji. Jedynacy zawsze cieszą się niesłabnącą uwagą rodziców, podczas gdy większa ilość rodzeństwa musi się nią dzielić. Tak samo osoby z wielodzietnych rodzin muszą się bawić wspólnymi zabawkami, czy nosić ubrania po starszym bracie lub starszej siostrze. Charakterologicznie te dzieci również są inne.. Gdy ma się rodzeństwo jest z kim się pobawić i pokłócić, ale na przykład kieszonkowe jest dużo mniejsze. Jedynacy zazwyczaj zawsze dostają to, czego sobie tylko zażyczą, natomiast dzieci mające rodzeństwo już nie – ich rodzice rozsądniej wydają pieniądze i liczą się z wydatkami. Kiedy jedynacy rosną, chodzą do szkoły, ze wszystkimi kłopotami w nauce muszą sobie radzić sami – w sytuacji, kiedy rodzice spędzają długie godziny w pracy i nie mają już dla nich czasu. Natomiast rodzeństwo – szczególnie starsze – może pomóc w problemach natury szkolnej, bo ma już większe doświadczenie. Wtedy brat czy siostra zajmuje miejsce pośredni pomiędzy dzieckiem a rodzicem – czasami może to bardzo obciążyć rodzica zmęczonego ciągłymi potrzebami dziecka. Wszystko jednak zależy od przyzwyczajeń predyspozycji każdego człowieka. Jeśli na przykład ktoś przyzwyczai się do samotności i rodzice nagle sprawią mu brata czy siostrę, może sobie z tą zmianą zbyt dobrze nie poradzić. Może również pomóc w zdobyciu nowych cech charakteru. Radykalne zmiany nie są jednak nigdy zbyt pożądane przez dzieci. Zmiana statusu w rodzinie i ograniczenie przestrzeni – to zazwyczaj niesie za sobą narodzenie rodzeństwa.